Towarzystwo
Działalność
Aktualności - Plany
Kronika
Archiwum
Władze i Statut Towarzystwa
Nagroda Towarzystwa
Komunikaty, formularze
Nasi sponsorzy
Oświadczenia, wystąpienia i uchwały
Kontakt
   Aktualności - Plany

ROK 2015 - AKTUALNOŚCI I PLANY

W dniu 1 października 2015r. odbyło się spotkanie  Prezesa Towarzystwa Przyjaciół Śląska w Warszawie  dr Józefa Musioła i Wiceprezes Towarzystwa Ireny Piotrowskiej z Panią Dyrektor szkoły podstawowej nr 12 im. Powstańców Śląskich w Warszawie Iwoną Stępniak. Szkoła ta obchodzi swoje 60 lecie i Pani Dyrektor planuje uroczyste obchody tego jubileuszu w czerwcu przyszłego roku. W czasie spotkania ustalono zasady współpracy Szkoły i Towarzystwa w organizacji tego Święta. Pani Dyrektor zobowiązała się do zorganizowania  odpowiedniej sali, zaś Pan Prezes obiecał pomoc w zaproszeniu Zespołu Śląsk – dla uświetnienia tej uroczystości. Ponadto uzgodniono żeby na uroczystość zaprosić poczty sztandarowe z innych szkół noszących imię Powstańców Śląskich, Wojciecha Korfantego, a nadto o obchodach tych zawiadomić władze samorządowe województwa  mazowieckiego i śląskiego. Osobami odpowiedzialnymi za bezpośrednie kontakty w sprawach  organizacyjnych  są Pani Dyrektor I.Stępniak i Wiceprezes Towarzystwa  I.Piotrowska.

 

KORESPONDENCJA:

2015 rok

List z gratulacjami dla Pana Profesora Mariana ZEMBALI Dyrektora Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu z  okazji 30-lecia zabrzańskiej kardiologii, kardiochirurgii i transplantologii. 

List gratulacyjny - do pobrania (plik pdf)

 

 

Wystąpienie Prezesa Naszego Towarzystwa i Prezesa ZASP do Min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie dofinansowania przez Ministerstwo  tegorocznych Opolskich Konfrontacji Kulturalnych "Klasyka Polska".

Wystąpienie - do pobrania (plik pdf)

 

Pismo od Marszałka Województwa Opolskiego Pana Andrzeja Buły do Prezesa Towarzystwa Pan Józefa Musioła z podziękowaniem za stanowiska TPS w sprawie dofinansowania przez Min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego Opolskich Konfrontacji Kulturalnych "Klasyka Polska".

Pismo - do pobrania (plik pdf)


 

 

 

 

 

 

 

 

2014 rok

8 grudnia 2014 roku do Towarzystwa wpłynął list od Prof. dr hab. Edwarda Długajczyka do Prezesa  Towarzystwa Przyjaciół Śląska w Warszawie dr Józefa Musioła, informujący o pozytywnym skutku akcji w sprawie ewidencji personalnej powstańców śląskich, która znalazła się w Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie.

List - do pobrania (plik pdf)


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prezes Towarzystwa Przyjaciół Śląska w Warszawie dr Józef Musioł otrzymał tytuł "Honorowego Obywatela Miasta Rybnika" 

 13 czerwca 2014 roku.

 

 

 13 VI 2014 r. w Sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola i Antoniego Szafranków w Rybniku zebrało się szerokie grono przedstawicieli władz tego miasta, środowisk samorządowych, społeczno-kulturalnych oraz przyjezdnych gości, wśród których byli m.in.: arcybiskup Damian Zimoń, marszałek województwa śląskiego Mirosław Sekuła, Tadeusz Kijonka . Uroczystość otworzył gospodarz Rybnika – prezydent Adam Fudali, który przywitał wszystkich obecnych a szczególnie dr Józefa Musioła-osobowość znakomitą, której nadano tytułu „Honorowego Obywatela Miasta Rybnika”. Mieszkańcy Ziemi Rybnickiej wnieśli wybitny wkład do akcji plebiscytowej 1921 r. i do wszystkich trzech powstań śląskich. Znany jest także ich wkład do kultury śląskiej i ogólnopolskiej. Udział znaczący w tych dokonaniach miała rodzina Musiołów. Ten Syn Ziemi Śląskiej - którego Rodzina zapisała się w Panteonie walk powstańczych na Górnym Śląsku, uwieńczonej jego powrotem do Macierzy - ze wszech miar zasłużył sobie na to uhonorowanie, tym bardziej iż od wielu lat pełni rolę nieformalnego ambasadora Śląska nie tylko w Warszawie, ale w skali całego kraju, a nawet poza jego granicami. Niezwykła była droga życiowa Jego i tej rodziny powstańczej, która konsekwentnie realizowała obowiązek wierności prawu umiłowania Boga, Ojczyzny i Człowieka. Umiłowania prawdziwego i szczerego, ale bez triumfalizmu i słów bez pokrycia.

J. Musioł wychowywał się w patriotycznej atmosferze i w poszanowaniu dla kultury polskiej. Od wczesnego dzieciństwa wpajano Jemu obowiązek uczciwej pracy, poszanowania starszych ludzi i społecznego zaangażowania. To w latach młodości zaczęły krystalizować się Jego zainteresowania pracą społeczną i niesieniem pomocy jej potrzebującym. Na te cechy zwrócono uwagę w laudacji. Podkreślono w niej Jego osobowość a jednocześnie zwrócono uwagę na zwykłe ludzkie cechy. Był łącznikiem w Obwodzie Rybnickim AK, czyli młodocianym żołnierzem Polskiego Państwa Podziemnego w Inspektoracie Rybnickim ZWZ-AK, bo urodził się 9 stycznia 1933 r. w Połomi w licznej rodzinie o powstańczych tradycjach. Absolwent szkoły podstawowej w Moszczenicy Śląskiej i Liceum Ogólnokształcącego w Wodzisławiu oraz Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego ( 1957 r.). Pracował w szkołach podstawowych w Kokoszycach i Bełsznicy, zaś po studiach podjął pracę w sądownictwie jako aplikant a następnie: asesor, sędzia Sądu Powiatowego w Rybniku, sędzia Sądu Wojewódzkiego w Katowicach a skończywszy na Sądzie Najwyższym.

W swoim bogatym życiu pełnił wiele funkcji: był wiceministrem sprawiedliwości (1983—1990) oraz zastępcą, a później dyrektorem (1989—1990) Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Wiele czasu poświęcał na działalność w Stronnictwie Demokratycznym , gdzie był członkiem jego kierownictwa. Zainspirował proces przemian demokratycznych w Polsce, był współautorem nie tylko przywrócenia m.in. instytucji prezydenta Rzeczypospolitej i Trybunału Stanu, ale powołania Trybunału Konstytucyjnego i rzecznika praw obywatelskich . Aktywnie uczestniczył w pracy społeczno-publicystycznej. Jako syn powstańca śląskiego napisał jako pierwszy pracę poświęconą wymiarowi sprawiedliwości w III powstaniu śląskim, będącą zarazem rozprawą doktorską (1976). W latach 1976—2012 w wielu artykułach publikowanych na łamach pism (m.in.: „Kultun^"; „Prawa i Życia", „Życia Warszaw” i „Śląska") podejmował problematykę śląską, zwłaszcza historyczną. Problematyce tej poświęcił 20 książek, w tym: Przesłuchanie (1976), Ślązacy ( 1987) Człowiek i zbrodnia (1990), Od Wallenroda do Kordiana, Dramatyczne Ślązaków wybory (2000), Dramat zaklęty w listach (2013). Niektóre z tych książek były tłumaczone na języki obce.

Na uwagę zasługują Jego artystyczne dokonania. Stworzył Sąd Młodych — jedyną tego typu scenę faktu przy Teatrze Ziemi Rybnickiej (1966-1975). Współtworzył komitet Rybnickich Dni literatury, któremu przez kilka łat przewodniczył. Wiele uwagi poświęca Zespołowi Pieśni i Tańca „Śląsk"., w którym jest przewodniczącym Rady Programowej. Z Jego inicjatywy zorganizowano wielu koncertów Zespołu w Warszawie, w tym w: Bazylice Archikatedralnej, Muzeum Kolekcji im Z i J Porczyńskich im Jana Pawła II, siedzibie Sądu Najwyższego RP. Jego ukochanymi „dziećmi” są utworzone przez Niego — Towarzystwu Przyjaciół Śląska w Warszawie i Stowarzyszenie Sędziów Sądu Najwyższego w Stanie Spoczynku. Towarzystwo Przyjaciół Śląska należy do najbardziej aktywnych towarzystw społecznych w stolicy. Świadczą o tym: promocje książek i spotkania z ich autorami (np. z: dr. Janem Lewandowskim, Lechem M. Nijakowskim, Rudolfem Paciokiem, Janem Cofałką); spotkania z cyklu „Zrozumieć Śląsk” ( np z: sen. Krystyną Bochenek, prof. Stanisławem S. Niecieją, Tadeuszem Kijonką), Śląskie Biesiady Świąteczne (uczestniczą znani ludzie nauki, polityki, kultury, np. prof. Dorota Simonides, Franciszek Pieczka, Andrzej Markowiak, Andrzej Grabarczyk, poseł Tomasz Tomczykiewicz, Olgierd Łukaszewicz); organizowane w Warszawie kolejne rocznice powstań śląskich i plebiscytu oraz ich popularyzowania wśród młodzieży szkół, noszących imię Powstańców Śląskich i Wojciecha Korfantego; przygotowywanie dorocznych spotkań „Święta Ślązaków” w Warszawie na których wręczane są nagrody Towarzystwa Przyjaciół Śląska dla osób o wybitnych zasługach dla kultury Śląska i kultury Polski (np. Henryk Mikołaj Górecki, Jan Szczepański, Stanisław Hadyna, Jan Miodek, Franciszek Kokot, Waldemar Świerzy, Piotr Paleczny, Wojciech Kilar, Krystyna Szostek-Radkowa, arcybp. Alfons Nosol, arcybp. Damian Zimoń, Franciszek Pieczka, Adam Makowicz, Karol Cebula, Lidia Grychtyłówna, Antoni Wicherek). To z Jego inspiracji promowane są w Warszawie regionalne zespoły śląskie, np. zespół folklorystyczny „Druga Młodość” z Szerokiej, czy zespół „Równica” z Ustronia Ta wielostronna aktywna działalność dr. Musioła doceniona została przez władze państwowe, które wyróżniały Jego wieloma nagrodami i odznaczeniami państwowymi (m. in. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski). Z kolei Ślązacy wyróżnili tytułem Ślązaka Roku 2012.

Po laudacji prezydent miasta Rybnika Adam Fudali wręczył pamiątkowy Medal i akt nadania dr. J. Musiołowi „Honorowego Obywatela Miasta Rybnika”. W krótkim przemówieniu zwrócił uwagę na wszechstronną Jego działalność jako nauczyciela, prawnika, publicysty, pisarza, sędziego, działacza społecznego, który nie tylko rozpoczął pracę w Rybniku, lecz pozostał wierny temu miastu i Ziemi Rybnickiej. Podkreślił, że jest ambasadorem Śląska, czyli też Rybnika w Warszawie. Dlatego znalazł się w panteonie najwybitniejszych ludzi Rybnika, którym nadano już tytuł „Honorowego Obywatela” tego miasta, np.: arcybiskupowi Damianowi Zimoniowi. Ten zasłużony dla polskości Ślązak-podkreślił Prezydent Miasta Rybnika - tu swoją pracą społeczną, publiczną podkreśla swoje przywiązanie do tej Ziemi, której jest wierny niezależnie od zachodzących procesów społeczno- politycznych. Po owacji na stojąco podziękował dr J. Musioł Prezydentowi Adamowi Fudali za ten zaszczytny tytuł, wręczył najnowszą swoją książkę „Dramat zaklęty w listach”, w której opisał losy bohaterskiego Ślązaka , oficera Armii Krajowej, dowódcy Żelbetu w Krakowie Dominika Danowskiego-Ździebły „ Kordiana” i jego żony Heleny. Następnie krótko przedstawił niektóre wydarzenia z lat dzieciństwa, młodości aż po uroczysty dzień nadania tytułu „Honorowego Obywatela Miasta Rybnika”. Największą owację otrzymał Honorowy Obywatel Miasta za ukazanie swojej , jak podkreślił skromnej roli, w ukończeniu budowy teatru w Rybniku w 1964 r. Prace budowlane zostały przerwane w początku lat 60-tych ubiegłego wieku z powodu braku środków finansowych. Miasto nie posiadało 8 mln. złotych na dokończenie tej inwestycji kulturalnej. Latem 1963 r. przyjechała do Rybnika ekipa Kroniki, którą władze miasta skierowały do Niego, jako pełniącego społecznie obowiązki zastępcy przewodniczącego Powiatowej Rady Narodowej w Rybniku, odpowiadającego za kulturę i oświatę. Zaproponował wówczas ukazanie nieukończonej budowy teatru. Operator kamery położył się w trawie i nakręcił ujęcie teatru, gdzie wyrastał z trawy. Wkrótce ujęcie to wyświetlano w kinach przed seansami filmowymi. Ówczesny I sekretarz KW PZPR Edward Gierek wpadł w szał. Wezwał władze miasta Rybnika do siebie, gdzie nie mówił a krzyczał, jak można było dopuścić do czegoś takiego, gdy on tak dba o rozwój Śląska. Na ukończenie budowy teatru przeznaczył brakującą sumę. W ten sposób Rybnik wzbogacił się o obiekt kulturalny, zaś SB prowadziło dochodzenie, kto zainspirował „filmowców” do takiego przedstawienia teatru. Filmowcy nie ugięli się przed SB i nie wskazali Jego, jako inspiratora tej akcji. Jeszcze kilka ciekawych epizodów z życia dr. Musioła usłyszeli uczestnicy tej uroczystości.

 Po owacyjnym podziękowaniu za ukazane fragmenty ze Swojego życia, przedstawione z uśmiechem i optymizmem uczestniczący złożyli nie tylko gratulacje Honorowemu Obywatelowi Miasta Rybnika, ale wiele wiązanek kwiatów. Na cześć Dostojnego Gościa odbył się koncert orkiestry Szkoły Muzycznej Szafranków w Rybniku pod dyrekcją jej dyrektorki Romany Kuczery. Wysoki poziom orkiestry doceniony został przez wszystkich uczestników uroczystości, którzy usłyszeli m.in. Koncert na dwoje skrzypiec d-mol BWV 1043 Jahanna Sebastiana Bacha, Sonatę per due violini op. 10 Henryka Mikołaja Góreckiego. To był uczta dla melomanów i niezapomniane przeżycie. Orkiestra kameralna na czele z dyrektorką szkoły zaskoczyła po występie dr. Musioła, który podziękował za wspaniały i niepowtarzalny koncert, wręczając kwiaty dla dyrektorki i 2 wykonawczyń. Orkiestra zagrała a uczestnicy odśpiewali 100 lat. Organizatorzy zaprosili uczestników na poczęstunek, gdzie dr Musioł odpowiadał na wiele pytań dotyczących bogatej przeszłości. Bohater tym razem wieczoru barwnie odpowiadał na pytania, bardzo powściągliwie mówił o swoich dokonaniach, które sprowadzał do obowiązku. Jednym słowem dążył do obiektywnego przedstawienia zdarzeń i uczestniczących w nim ludzi. Według mnie dr Musioł wychowany na tradycji walk narodowowyzwoleńczych, podkreślał niejednokrotnie konieczność wierności Ojczyźnie, tak jak Wielki Ślązak Wojciech Korfanty. To dzięki staraniom dr. Musioła powstało Epitafium Wojciecha Korfantego w Warszawskiej Bazylice, zaś na murach dawnej kliniki Św. Józefa przy ul Hożej wmurowano tablicę honorową i w Kościele Zbawiciela.

Dla ludzi, niezależnie od wykształcenia i pochodzenia, miał i nadal ma podejście życiowe i proste, nie odmawia pomocy. Jednym słowem Człowiek niekonwencjonalny, o nieskazitelnym charakterze, gorący patriota. Człowiek niekonwencjonalny o nieskazitelnym charakterze, wczuwający się w problemy ludzi i nie odmawiający im pomocy.

Mieczysław Starczewski



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

List Prezesa Towarzystwa Przyjaciół Śląska w Warszawie Józefa Musioła do Prezesa Towarzystwa przyjaciół Kalisza w Warszawie dr Bogdana Bladowskiego:

List - plik do pobrania (pdf)

 


 

List Prezesa Towarzystwa Przyjaciół Śląska w Warszawie Józefa Musioła do kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Stanisława Ciechanowskiego:

 

 



 

   

A P E L

Do potomków powstańców śląskich! 

 Przeczytaj, jeżeli Cię interesuje, jakie masz możliwości
potwierdzenia udziału dziadka – pradziadka
w powstaniach śląskich. 

            Mamy o nich bardzo skąpe wiadomości. Wiemy, że brali udział w powstaniach śląskich, ale nie znamy szczegółów, gdzie służyli i gdzie walczyli, kiedy i gdzie się urodzili, jakie imiona nosili ich rodzice.

            Wszystkie te dane znajdują się w dawnym Archiwum Powstań Śląskich, tyle tylko że nikt nie postarał się, żeby te informacje wydobyć i opisać. Inna rzecz, że jest ich bardzo dużo i są rozproszone. Cokolwiek by jednak powiedzieć, o każdym powstańcu znajdzie się tam jakaś wiadomość. 

            Akta powstań śląskich po zakończeniu III powstania w 1921 roku wywieziono ze Śląska najpierw do Wielkopolski, a potem umieszczono je w Centralnym Archiwum Wojskowym w Warszawie. Po wybuchu wojny w 1939 roku niektóre akta powstańcze, przeważnie zawierające dane personalne, ewakuowano z Warszawy, żeby się nie dostały w ręce niemieckie, i te jeszcze podczas wojny powędrowały do Ameryki; ulokowane w Instytucie Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku, gdzie są do dzisiaj przechowywane. Szczęśliwie ocalały też akta powstańcze, które pozostały w kraju. Te po 1945 roku wróciły do Centralnego Archiwum Wojskowego. 

            Gdy jeszcze żyli powstańcy, oni byli żywą pamięcią. Gdy pomarli, my wnukowie i prawnukowie, zostaliśmy tej pamięci pozbawieni, nie znamy naszych korzeni. 

            Historycy śląscy, kilkanaście lat temu zainicjowali akcję „Archiwum Powstań Śląskich powinno wrócić na Śląsk”. Akcję skierowali pod adresem Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie i Instytutu Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku. Wprawdzie oryginalnych akt – jak na razie historycy nie wywalczyli – ale spowodowali, że w Archiwum Państwowym w Katowicach znalazły się mikrofilmy i kopie elektroniczne obu podzielonych części. Biblioteka Śląska w Katowicach dostała także mikrofilmy, choć tylko części nowojorskiej i dysponuje gorszym katalogiem (inwentarzem). 

            Żeby zapoznać się z aktami powstańczymi najlepiej wybrać się do Archiwum Państwowego w Katowicach. Tam po wypełnieniu formalnego wniosku o udostępnienie akt dostaniemy inwentarz, który nas ogólnikowo poinformuje o zawartości zespołu. Z inwentarza zamówimy interesujące nas jednostki aktowe, na których przyniesienie musimy może z godzinkę poczekać, i zabieramy się do roboty. Zaraz trzeba sobie powiedzieć, że jeśli nie wiemy, w którym z trzech powstań nasz przodek uczestniczył i w jakiej służył formacji – jesteśmy skazani na szukanie igły w stogu siana. Na szczęście, że trafimy na właściwe miejsce w aktach, raczej nie liczmy. 

            Nie obejdzie się bez osobistej wizyty w Centralnym Archiwum Wojskowym w Warszawie-Rembertowie, gdzie są przechowywane inne akta, powstańcze, których nie ma w Katowicach, mianowicie, ważne dla nas akta odznaczeniowe (powstańców śląskich jest w nich około 20 tys.). Musimy się liczyć z tym, że za jeden dzień niczego tam nie załatwimy. 

            Jak z tego widać, nasze indywidualne starania są raczej skazane na niepowodzenie. Kiedy kilka lat temu w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach nastąpiło uroczyste przejęcie zdigitalizowanych kopii z Centralnego Archiwum Wojskowego, prasa tryumfowała, że już teraz znikły trudności z uzyskaniem potwierdzenia udziału w powstaniach śląskich. Ci, co to obwieścili, nie wiedzieli, co piszą. 

            W województwie śląskim nie ma instytucji, która by za nas przeprowadziła żmudne kwerendy poszukiwawcze w archiwaliach, nie ma instytucji, w której fachowy personel scaliłby porozrzucane informacje (można się na nie natknąć także w innych archiwach, różnych bibliotekach i muzeach) i stworzył jednolitą i całkowitą bazę danych o powstańcach śląskich. Już dawno niektórym się śniła „Złota księga powstańców śląskich”. 

            Wprawdzie w Muzeum Śląskim w Katowicach istnieje od jakiegoś czasu Pracownia Historii Powstań Śląskich, która postawiła sobie za cel wydanie drukiem części nowojorskiej Archiwum Powstań Śląskich, ale raczej niewiele zdziała z obecną szczupłą obsadą personalną (półtora etatu). Na więcej nie ma zgody Urzędu Marszałkowskiego. Inna rzecz, czy Muzeum Śląskie jest właściwym miejscem do takiej roboty? Przedwojenny spis zweryfikowanych powstańców (daleko mu do kompletności), umieszczony na stronie internetowej Pracowni Historii Powstań Śląskich, sporządzili studenci wolontariusze. 

            Cóż więc nam pozostaje? Bezradnie rozłożyć ręce i czekać? Historycy przekonują, że zrobili już swoje, ściągając akta powstańcze do Katowic, i teraz czas na inicjatywę nas, potomków powstań śląskich. Wydaje się, że przede wszystkim powinniśmy się zjednoczyć i przemyśleć dalsze kroki. Naszych dziadków i pradziadków uczestniczyło w powstaniach śląskich około 60 tysięcy. Nas, potomków, jest o wiele więcej. To duża, milcząca dotąd siła, która powinna przemówić. Los przeważnie okrutnie obszedł się z naszymi przodkami.

 

  

 

 

 

 

 

     Copyright © 2007 - 2017 Towarzystwo Przyjaciół Śląska PAKIETY.pl / tworzenie stron www